<title_newspaper="ycie Warszawy"> 
<title_article="Uczestnicy Zlotu witaj uchwalenie Konstytucji> 
<author_1=> 
<author_2=>
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1952">
<month="7">
<date=1952-07-24>
<period=d> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Zdaje si widzowi, e to ju chyba wszyscy uczestnicy Zlotu, a jednak nadchodz wci nowe i nowe kolumny modziey, zapeniajc Plac Zwycistwa. Oto trzeci dzie Zlotu, dzie najbardziej uroczysty: zoenie lubowania w imieniu modziey caej Polski.
Spjrzmy z wysokoci trybuny honorowej. Po prawej stronie, wzdu Krlewskiej, formuje si jakby wzgrze  czerwone, biao-czerwone i niebieskie flagi na wysokich drzewcach, zgrupowane w kwadraty, pene przewietlonych socem barw. rodkiem przesuwa si wielotysiczna niekoczca si fala gw, przybranych charakterystycznymi, zlotowymi czapeczkami. Po lewej jakby w dole stoj najmodsi uczestnicy Zlotu, harcerze
i harcerki. Ta pltanina kolorw i wesoych twarzy przetykana jest gsto transparentami, nad wszystkimi za
unosz si wielkie, biao-czerwone sztandary.
 Gdzie? Gdzie?! Prezydent, o, przyjecha! Wchodzi na trybun!  szepty pyn przez tum. I wybuchaj oklaski. Oklaski gste, zrazu bezadne i burzliwe, pniej rytmiczne, jak skandowanie Bie-rut, Sta-lin, Po-kj.
Las rk, wzniesionych do gry. Sztandary koni si przed dwikami Hymnu Narodowego. Prezydent w otoczeniu czonkw Rady Pastwa, KC PZPR i Rzdu zajmuje miejsce na trybunie honorowej.
Jest umiechnity, lecz wyranie wzruszony. Przyby przecie przed chwil z Sejmu, gdzie dokona si wielki    akt historyczny: uchwalenie Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Przed Prezydentem stoj ci, ktrym Konstytucja gwarantuje szczliw przyszo, ci, ktrzy przede wszystkim bd umacnia i rozwija prawa wielkiej karty ludu polskiego. Przed Prezydentem stoi modzie.
Pierwsze sowa przemwienia dotycz uchwalenia Konstytucji. 
Nie bya daremna cika i duga walka naszych ojcw, nie daremne byy krew i znj tych, ktrzy za wolno i zwycistwo ludu polskiego oddali swe ycie. Przynosz i przynosi bd w coraz wikszym stopniu obfity pion praca i wysiki caego dzisiejszego pokolenia przodownikw i budowniczych Polski Ludowej  mwi Prezydent.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1>

